czwartek, 26 kwietnia 2018
niedziela, 22 kwietnia 2018
poniedziałek, 16 kwietnia 2018
środa, 11 kwietnia 2018
Zapaliłem papierosa, choć wcale nie chciało mi się palić. Ale musiałem coś robić. Nieustannie. Żeby nie myśleć. Żeby ani przez chwilę nie spojrzeć prawdzie w twarz. A raczej w twarze, bo prawda, którą chciałem poznać, miała ogrom twarzy. Dziesiątki, setki twarzy. Miała też jedną i przeogromną twarz; była nią bezsilność. Porażająca. Wiedziałam, czułem, że źle się dzieje, i nie potrafiłem niczego zrobić. Nie miałem wyjścia. Ot, po prostu nie miałem wyjścia. Być może wszystko to było złudzeniem, być może istniało jakieś rozwiązanie, ale nie potrafiłem go znaleźć.
pamiętam, gdy wracałam ze spotkania z Nim. cała zamyślona wchodziłam po schodach lekko zatrzaskując drzwi. opierałam się o ich szybę, nie zwracając uwagi na to, jak bardzo ona jest zimna. uśmiechałam się do siebie, skrupulatnie oblizując wargi. nie zwracałam uwagi na to, czy wróciłam z prostymi włosami lub z rozmazanym makijażem. czułam, że Go kocham, a to było wtedy najważniejsze.
I tak wszystko zapominamy. Najpierw to, czego się nauczyliśmy -datę podpisania traktatu Hay-Herran i twierdzenie Pitagorasa. A szczególnie szybko wylatują nam z głowy te rzeczy, których tak naprawdę się nie nauczyliśmy, tylko zapamiętaliśmy w noc przed klasówką. Zapominamy nazwiska wszystkich nauczycieli poza jednym czy dwoma, które jednak w końcu i tak zapominamy. Zapominamy rozkład zajęć z pierwszej klasy i to, w której ławce siedzieliśmy i numer telefonu do swojego najlepszego przyjaciela, i słowa piosenki, której słuchaliśmy pewnie z milion razy. Wreszcie, po bardzo długim czasie zaczynamy zapominać o naszych upokorzeniach- nawet te, które wydają się niezdarte, z czasem po prostu blakną. Zapominasz kto był fajny, a kto nie, kto był piękny, mądry, wysportowany, a kto wręcz przeciwnie. Kto poszedł do dobrego colleg’u. Kto wyprawiał najlepsze przyjęcia. Kto mógł załatwić trawkę. Zapominamy o wszystkich. Nawet o tych, których wydawało Ci się, że kochasz, a także tych, których naprawdę kochałaś. O nich zapominamy najpoźniej. A kiedy już dostatecznie dużo zapomnimy, zakochujemy się w kimś innym.
Już nie ja będę sprawiał ze się śmiejesz Sam myślałem ze dla ciebie wszystko zmienię Ułożę życie tak uczciwie Bez tej zdrady Wbuduje fundamenty Byśmy zawsze się kochali Jestem typem który nienawidzi uczuć Bo już więcej tego nie chcę juz nie zniosę tego bólu Nie popatrzę w twoja stronę Nie dam rady Zabłądziłem tu tak bardzo Nie 3widze dla nas szansy To nie ja wychowam kiedyś twoje dziecko To nie ja pociesze kiedy będzie kiepsko To nie ja ci będę szeptał słodkie słowa To niw ja ci będę mówił, ze cię kocham To nie ja złapie za rękę gdy zły dzień To nie ja przytulę, kiedy straszny sen Teraz czuje się tak dziwnie gdy to pisze Tylko pustka, puste ściany Sam już nie wiem co prawdziwe
poniedziałek, 9 kwietnia 2018
No cóż, to już minęło, ten kielich wychyliłem do dna i już nigdy nie został mi napełniony. Czy tego szkoda? Nie, nie szkoda. Nie szkoda niczego, co minęło. Szkoda tylko tego, co jest teraz i dzisiaj, szkoda tych wszystkich godzin i dni, które traciłem, które tylko cierpliwie znosiłem, które nie przynosiły ani darów, ani wstrząsów.
sobota, 7 kwietnia 2018
poniedziałek, 2 kwietnia 2018
Setki razy zastanawialam sie , czy Mu wybaczyc, jak zyc dalej po tym, co zrobil? Ale przeciez zyje sie dalej. I chociaz wybaczylam to nigdy nie zapomnialam! Czlowiek po czyms takim staje sie w pewien dziwny sposob silniejszy ale tez buduje skorupe wokol siebie, zeby juz nikt nigdy nie skrzywdzil.
Najłatwiej jest zranić dobrą kobietę. Bo taka będzie płakała, cierpiała, ale ostatecznie wybacza raz za razem. Zapamiętaj tylko, że u takiej kobiety, gdy poczujesz, że możesz wszystko - nieoczekiwanie przyjdzie kres. Trzaśnie drzwiami bez ostrzeżenia, zamknie je na kłódkę, a klucz wyrzuci. A wtedy staniesz zdziwiony, bo nie będzie powrotów. - Okiem Kobiety -
Mogłabym Ci powiedzieć wszystkie moje najskrytsze tajemnice, które staram się ukryć nawet przed sobą samą, mogłabym wyznać Ci wszystkie najbardziej wstydliwe uczucia, wyobrażenia i obrazy, albo opowiedzieć Ci czego boję się najbardziej, tak naprawdę najbardziej, powiedzieć Ci co nie daje mi zasnąć i dlaczego nie chcę wstawać rano, mogłabym Ci powiedzieć czego nie chciałabym nigdy zobaczyć na oczy i do czego nie chciałabym wracać, powiedzieć jakie jest moje najbardziej chore marzenie, czego najbardziej potrzebuję.
Subskrybuj:
Posty (Atom)