środa, 24 stycznia 2018

Uważałam, że jes­teś dla mnie całym światem... Te­raz uważam, że nie jes­teś wart na­wet jed­nej mo­jej myśli... I niech już tak zostanie.

` nie sądzisz, że miłość jest czymś dob­rym? że jest ci pisana? ` co? ach, przep­raszam. nie wiem. nie wiem co to miłość. nie uważałam na lek­cjach o miłości.

Zwyczaj­na obojętność uświada­mia mi, że to co uważałam za miłość było je­dynie złudzeniem

I choć do niedaw­na uważałam, że człowiek po­winien uczyć się na włas­nych błędach po pew­nych doświad­cze­niach życiowych zmieniam zda­nie. Le­piej korzys­tać z rad tych, którzy już coś przeżyli i uni­kać w przyszłości tych sa­mych błędów. Po­pełnianie ich jest tyl­ko stratą cza­su. Gdy­by człowiek nie korzys­tał z doświad­cze­nia in­nych cof­ne­libyśmu się w roz­wo­ju za­miast iść do przodu

Naj­pierw szlug po­tem myśle­nie ... Ta­ka ko­lej rzeczy.

Nieg­dyś uważałam, że co­kol­wiek jest lep­sze niż nic... Dziś wiem, że cza­sem nic by­wa lep­sze niż cokolwiek...

W jed­nym mo­men­cie poczułam jak­by ktoś wbi­jał mi igły w ser­ce w su­mie liczby osób, które odeszły.

Kiedy zaczy­namy kochać? Kiedy wma­wiamy so­bie, że tak nie jest.

Kiedy myślisz, że gorzej być już nie może, kiedy każda naj­mniej­sza błahos­tka jest prob­le­mem, kiedy nie cie­szy nic, kiedy nie ma ko­lorów, kiedy nic się nie układa... Wte­dy przychodzą Oni. Przyjaciele.

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Nie będę kochać - już zbyt moc­no Cię kochałam. Nie będę tęsknić - już za bar­dzo się nacierpiałam. Nie będę płakać - już morze łez wylałam. Nie będę mówić - już zbyt wiele Ci powiedziałam. Nie będę słuchać - już za dużo kłam­stw słyszałam. Nie będę niena­widzić - już wys­tar­czająco Cię znienawidziłam. Będę się uśmiechać. Pat­rząc Ci w oczy, żebyś wie­dział, że wszys­tko przemija.

Najłat­wiej wy­powie­dzieć te kłam­stwa, które prag­niesz, by były prawdziwe.

Uczu­cia ze sta­li, ser­ce z kamienia.

`Spa­lone kwiaty, wspom­nienia i mam nadzieję wszys­tkie mosty.

Po­dob­no pa­mięta się wszys­tko dob­re co nas spotkało: - pier­wsza miłość - pier­wszy pocałunek - przy­jaciel, który zaw­sze Ci pomógł _________________________ Tyl­ko dlacze­go te dob­re zmieniają się w złe?!

Nau­czyłem się oszu­kiwać sam siebie tą myślą, że jut­ro wrócisz. Cza­sem spoglądam w ok­no wycze­kując Two­jego pow­ro­tu. Wiem, że nie wrócisz, ale w głębi ser­ca cze­kam na to każde­go dnia..

Słówko, które­go się nau­czyłem wczo­raj to bet­rayed - zdradzony. Pow­tarza­nie nie będzie ko­nie­czne. Za­pamiętam to aż za dobrze.

Mówi­li, że nie zmienię świata, ale nikt nie po­wie­dział, że nie mogę spróbować.

Dla mnie nie są naj­ważniej­si Ci, którzy mówi­li mi "kocham Cię", liczą się ci, którzy nig­dy mi nie po­wie­dzieli, że mnie nienawidzą...

wtorek, 9 stycznia 2018

Że inaczej nie znaczy gorzej, nie znaczy le­piej, znaczy po pros­tu inaczej.

Dlacze­go tak jest? -Bo nie może być inaczej, więc może za­miast narzekać... zaak­ceptuj to raczej!

Prawdziwych przyjaciół poznaje się na klasówce z matmy :)

kiedy was nie ma to jakby nagle , zabrakło w moim życiu muzyki

Przyjaciel to ktoś, kto Cię zna i mimo tego wciąż Cię lubi .

Przyjaźń jest jak chińska lampa - wiatr może w nią zawiać, ale ona nadal świeci .

niedziela, 7 stycznia 2018

Nie os­trze­gaj mnie przed tym, co już się stało. To gor­sze niż sam fakt, że się stało. Bo da­je świado­mość, że mogło być inaczej

Wielu zas­ta­nawia się nad tym "Co by było, gdy­bym zro­bił/zro­biła to inaczej?". Nic by nie było, będzie co ma być, faktów do­kona­nych nie zmienisz. To po co ta­kie myśle­nie ?

Po pew­nym cza­sie w swoim życiu , po wielu przeżyciach, porażkach, krzyw­dach , zranieniach sta­jemy się ślep­ca­mi którzy pa­miętając co widzieli , nie wierzą ludziom że może być inaczej ...

To, co naj­piękniej­sze mu­si być ulot­ne, inaczej nie po­siadałoby magii.

" inaczej pat­rzysz na to cze­go prag­niesz , a inaczej na to co możesz ku­pić "

To niep­rawda, że być za­kocha­nym to szczęście, to także niep­rawda, że być kocha­nym to szczęście. Szczęście jest tyl­ko wte­dy gdy kochasz tę samą osobą która kocha ciebie, inaczej wszys­tko skończy się cierpieniem.

Jeżeli człowiek myśli inaczej, a ser­cem czu­je inaczej, to jak ma być szczęśliwy? Syn­chro­nizac­ja, to ważna rzecz w życiu - to po pros­tu zap­rzes­ta­nie oszu­kiwa­nia siebie samego. Możesz uciszyć głos ser­ca, na­wet go wypędzić, lecz je­go echo będzie się niosło po kres Twe­go życia, chy­ba że wcześniej ogłuchniesz i poczu­jesz się nieco le­piej, tyl­ko że wte­dy już nie będziesz reago­wać na żad­ne wołanie

Zaw­sze nad­chodzi kiedyś ta­ki czas, kiedy dochodzi się do wnios­ku, że można było to wszys­tko ro­zeg­rać inaczej. Gdy­bym da­lej miał taką możli­wość i szu­kał wszel­kich właści­wych roz­wiązań od no­wa być może oka­załoby się, że wca­le ta­kowych nie ma?

nałóg to inaczej wpier­da­lanie so­bie do głowy 'muszę' cho­ciaż tak nap­rawdę po­win­no być 'mogę

Ten kto mówi, że nig­dy się nie zmieni... Fak­tycznie się nie zmienia... Kiedyś wie­rzyłam, że może być inaczej.

Spóźniona praw­da inaczej smakuje.

Nie mogę wpraw­dzie po­wie­dzieć, czy będzie le­piej, gdy będzie inaczej; ale ty­le rzec mogę, iż mu­si być inaczej, o ile ma być dobrze.

Jes­teśmy te­raźniej­szością uwięzioną między przeszłością, a przyszłością. De­ja vu to nic in­ne­go jak spot­ka­nie przeszłości z przyszłością na naszych oczach.

piątek, 5 stycznia 2018

Kochaj ser­cem, a nie pus­ty­mi słowami.

Nie kochaj mnie. Jeśli Twa miłość ma być kłamstwem.

Gdy po­wiedzą ci : kochaj - nie pokochasz; Gdy radzą ci: nie kochaj - ...nie pot­ra­fisz przestać. Pra­wa ser­ca nie pod­porządkują się nig­dy ludzkim rozkazom...

Zawsze chcialam ....

zaw­sze chciałam in­nym coś udo­wod­nić. a że dam radę zdać trud­ny egza­min, że jes­tem obo­wiązko­wa i od­po­wie­dzial­na, że zasługuję na zaufa­nie i szcze­rość od in­nych osób. całe życie udo­wad­niam coś in­nym. czas udo­wod­nić so­bie, że pot­ra­fię mieć społeczne wy­maga­nia w no­sie. nie, nie chcę być za­rozu­miała, nie nie nie. nie pot­ra­fiłabym, ale aser­tywność to ja mogę so­bie udo­wad­niać i wdrożyć w mo­je życie.

Wszys­cy dookoła mają Cię w no­sie? To nic, prze­cież Ty możesz mieć ich w dupie.

Bądź za­kocha­nym idiotą! Miej skrzydła z wa­ty cuk­ro­wej, a na no­sie różowe oku­lary, bo tyl­ko wte­dy świat jest piękny, a życie wspaniałe.

Cza­sem ludzie, którzy są dla Ciebie ważni mają Cię w nosie. A Ty nie wiesz co począć bo ani łzy ani sal­wy śmie­chu nie pomogą. Po­zos­ta­jesz więc bez le­kar­stwa, bez an­ti­dotum, bez re­cep­ty na lep­sze jutro.

czwartek, 4 stycznia 2018

Stał tam, gdzie sy­pały się ideały Gdzie wa­lił się z góry na dół plan doskonały

Naj­pier kum­pel , później przy­jaciel , a na końcu DU­PEK ja­kich mało . .

zro­zumiałam pewną rzecz ,że do życia pot­rzeb­ne nam są dwie oso­by ja­kiś du­pek ,który nam je roz­wa­la i przy­jaciel , który próbu­je je nam nap­ra­wić .

Piep­rzo­ny du­pek. Po­myślała sobie. Ale prze­cież Ty kochasz te­go piep­rzo­nego dup­ka - po­wie­działo jej serce.

Zaw­sze uważałam , że Ty i ja tworzy­my per­fekcyjną całość. Żyłabym z tą myślą da­lej , gdy­by ja­kiś du­pek nie ściagnąłby mi tych piep­rzo­nych ' różowych oku­larów' .

Zapominamy....

I tak wszystko zapominamy. Najpierw to, czego się nauczyliśmy -datę podpisania traktatu Hay-Herran i twierdzenie Pitagorasa. A szczególnie szybko wylatują nam z głowy te rzeczy, których tak naprawdę się nie nauczyliśmy, tylko zapamiętaliśmy w noc przed klasówką. Zapominamy nazwiska wszystkich nauczycieli poza jednym czy dwoma, które jednak w końcu i tak zapominamy. Zapominamy rozkład zajęć z pierwszej klasy i to, w której ławce siedzieliśmy i numer telefonu do swojego najlepszego przyjaciela, i słowa piosenki, której słuchaliśmy pewnie z milion razy. Wreszcie, po bardzo długim czasie zaczynamy zapominać o naszych upokorzeniach- nawet te, które wydają się niezdarte, z czasem po prostu blakną. Zapominasz kto był fajny, a kto nie, kto był piękny, mądry, wysportowany, a kto wręcz przeciwnie. Kto poszedł do dobrego colleg’u. Kto wyprawiał najlepsze przyjęcia. Kto mógł załatwić trawkę. Zapominamy o wszystkich. Nawet o tych, których wydawało Ci się, że kochasz, a także tych, których naprawdę kochałaś. O nich zapominamy najpoźniej. A kiedy już dostatecznie dużo zapomnimy, zakochujemy się w kimś innym.

Kiedy od­jechałeś nie płakałam . Może byłam trochę smut­niej­sza i blad­sza.. W swoim po­koju położyłam się na łóżku i tępo wpat­ry­wałam się w su­fit. Za­dałam so­bie py­tanie : czy to na pew­no była miłość ? Sko­ro na­wet jed­na łza nie popłynęła po moim po­liczku. Mo­je oczy spot­kały Two­je zdjęcie i te­go już nie wyt­rzy­małam. Wy­buchłam płaczem . I od tej po­ry wiem , że to właśnie była miłość ..

Ja nie jestem wredna ja jestem ruda a kolor zoobowiązuje

to dla niego założyłam mini, zmieniłam fryz i za­paliłam pier­wsze­go szluga. bo lu­bię jak krew go zalewa, pat­rząc na to, co mógł mieć. zem­sta słod­ka jest

Zgrana para za rękę, pozdro dla tych, co mieli szczęście Jakoś wam się kręcić będzie Mi się kręci najwyżej w głowie po baletach Wczoraj imprezowy wyż, dzisiaj został letarg Porządek to mam jedynie na biurku W życiu wojna jak demolka na własnym podwórku

Do końca życia będę pa­miętał chwilę w której poz­nałem ciebie, wte­dy poczułem że żyje, że jes­tem potrzebny. ps.: w życiu liczą się tyl­ko chwilę…

Obiecaj, że się we mnie nie zakochasz… Nie jes­tem do kocha­nia póki miłość jest tandetna…^^

…Jak łat­wo jest spraw­dzić kiedy złamie się ołówek… …Jak trud­no, wręcz niemożli­we, jest po­now­nie go skleić i odnowić… …Z ludzmi i ich uczu­ciami jest tak samo

ka­zano mówić inaczej niż myślałam i nig­dy nie kłamać

Mogłabym....

Mogłabym Ci powiedzieć wszystkie moje najskrytsze tajemnice,

które staram się ukryć nawet przed sobą samą,

mogłabym wyznać Ci wszystkie najbardziej wstydliwe uczucia,

wyobrażenia i obrazy, albo opowiedzieć Ci czego boję się najbardziej,

tak naprawdę najbardziej, powiedzieć Ci co nie daje mi zasnąć

i dlaczego nie chcę wstawać rano, mogłabym Ci powiedzieć czego

nie chciałabym nigdy zobaczyć na oczy i do czego nie chciałabym wracać,

powiedzieć jakie jest moje najbardziej chore marzenie, czego najbardziej potrzebuję

„Kiedyś najbardziej lubiłem bawić się w piaskownicy, teraz najbardziej lubię palić papierosy

Stoczyłam walkę,wyg­rałam bitwę i zro­bię wszyt­ko by nie przeg­rać tej wojny

środa, 3 stycznia 2018

Nie mam....

Nie mam faceta, bo zasługuję na najlepszego, który gdzieś tam jest, tylko z niewłaściwymi kobietami. I jeszcze coś. Od wieków faceci patrzyli nam na cycki, zamiast w oczy, macali po pupie, zamiast uścisnąć dłoń, więc teraz mam święte prawo gapić się na męskie tyłki i wulgarnie wyrażać moje uznanie.